piątek, 19 grudnia 2008

a w bangkoku o 6 rano...

Dotarlismy wlasnie do Bangkoku po kilkudniowym pobycie na wyspie Ko Tao, gdzie zrobilam kurs poczatkujacego nurka, a Olo rozkoszowal sie darmowym hotelem z basenem. Polityka szkoly, w ktorej uczylam sie jak zejsc na duza glebokosc jednoczesnie nie tonac jest bowiem calkiem przyjazna i wystarczy, ze tylko jedna osoba zapisze sie na kurs zeby wspoltowarzyszaca zgraja mogla nocowac za darmo i popijac drinki na lezaku. Klamstwem byloby jednak stwierdzenie, ze Olo nic nie robil poniewaz podczas gdy ja zarzucalam na plecy butle z tlenem i wskakiwalam do oceanu nie wiedzac do konca czy uda mi sie wyplynac, Olo pracowal nad swoja transformacja w prawdziwego mezczyzne objezdzajac z Tomkiem wyspe na wypozyczonym motorze. Wkoncu kazdy ma inna droge do celu....
Potem zostalismy wilkami morskimi, plynac z Koh Tao do Chumporn, fale byly dosyc duze, ale na szczescie obylo sie bez choroby morskiej. (chociaz pod pokladem ponoc polowa ludzi siedziala z glowami w workach...)
Na Ko Tao odpoczelismy jak nigdy popijajac kokosowe shaki. Mial to byc wyjazd backpackerski, ale poki co, oprocz tego ze niewiele wydajemy kasy, to plawimy sie w luksusie... Dzis i przez pare najblizszych dni pozwiedzamy stolice, a pozniej gorzysta i kulturowo zronicowana polnoc, mniejsza ilosc turystow i wypoczynek w prawdziwie tajskim stylu :)



P.S.
W mistrzostwach Azji na razie mamy remis: 9:9

Przyjmujemy zaklady. Ktos ma chec wytypowac zwyciezce? :)







4 komentarze:

Anonimowy pisze...

"Olo pracowal nad swoja transformacja w prawdziwego mezczyzne objezdzajac z Tomkiem wyspe na wypozyczonym motorze." ... Brzmi dosc dwuznacznie ;). Pozdro z krainy w ktorej panuje zima bez sniegu.

Maria Magdalena pisze...

Nurkujesz? Świetnie! Uważaj na rekiny - wczoraj e tv puścili Szczęki-daje do myślenia:P
U nas leje, tak! nawet nie popaduje, tylko leje jak z cebra - możemy nurkować na ulicy;P Podobno na Święta ma spaść śnieg...
Czy istnieje jakieś racjonalne wytłumaczenie faktu, że do Was nie dołączyłam?! Ehhhh!

Anonimowy pisze...

Wesołych świat podrózniki. Ech Pogo jakbysmy miały taki abażur na żoliborni... W mistrzostwach niechaj zwycięży lepszy. Z życzeniami uczciwej rywalizacji i jak największej liczby strzałów (naturalnie w światło bramki;)pozdr!

Anonimowy pisze...

a na 3 zdjeciu olo na wypożyczonym motorze. bez tomka:)